Dalszy wpis.

W czoraj na zajęcia pojechałam z tatą.
pies byl smutny, jak wychodziliśmy z domu.
W Docie byłam o 16 30 nie było korków.
Była Ewa, ja Ewelina, Ola, ja, Piotrek, Artur, który jest prowadzącym zajęcia plastyczne.
Pierw piliśmy herbatę, przeszliśmy do pracowni malarskiej.
Ja wyklejałam wyklejankę, jak nie było Artura i Ewy, to Piotrek z Olą rozrabiali.
Coś tam hałasowali, Piotrek czymś stukał, Ola się śmiała.
Ja z Eweliną cicho bylyśmy.
Jak Artur z Ewą wrucili, to grupa wzieła się do pracy.
Słuchaliśmy starych Mikołajków.
Ewa mnie odwiozła do domu. Ogólnie czuję się zmęczona tą różną pogodą.
Różnie się czuję.
W nocy bolał mnie brzuch ale nic sie nie działo.
Jadlam dwa kawałki bułki z masłem, herbatę miętową piłam.
W niedzielę trochę zwracałam.
W czoraj dzwoniłam do Gosi, bo miałam dziś kłopot z załatwieniem odwozu.
Gosia miała Maćka pytać, czy by mnie nie odwiuzl do domu.
Przed 23 Filip napisał, że odwiezie mnie, choć nie pasują mu środy.
Jeszcze chcę napisać list w brajlu.
Na dzień kobiet tata mi kupił maszynkę do depilacji, wodę kolońską.
Piesek pochrapuje, sapie czasem.

One Response to “Dalszy wpis.”

  1. March 10th, 2010 | 11:34 pm

    Fajnie Asiu, że masz tak wiernego przyjaciela w Atosie, ja też kiedyś marzyłam, by mieć psa, ale z czasem to uległo zmianie, teraz wiem, iż byłoby to trochę trudne, bo u nas ciasne mieszkanie, pozdrawiam.

Leave a Reply