September 8, 2010
Spokojny dziś dzień.
W czoraj na spacerze porozmawiałyśmy.
Opowiadałam pani małgosi, jak w jeden wtorek potrzebowałam pomocy i jedna niewidoma dziewczyna nie zaprosiła mnie.
Ta sprawa już wyjaśniona.
Więc Aga wie.
Obiad naleśniki cztery zjadłam.
Jeden zjadłam ze serem, dwa z dżemem, jeden z nutellą.
kompot puźniej wypilam.
Miałam herbatę.Czytałam wpisy osób, grałam w grę w skered.
Dwa listy w brajlu napisałam.
jeden w czoraj, drugi dzisiaj.
kolacja jajka sadzone, dwa kawałki bułki, herbata.
Serialu słuchałam.
Dzwoniłam do cioci Krysi złożyć życzenia urodzinowe i porozmawiać.
Tata mówił, że najważniejsze zajęcia to włef i komputery.
Ja, że z wtorków nie zrezygnuje, że jak w piątki będą te nowe zajęcia, to nie dam rady jeździć w jeden dzień w dwa miejsca.
zobaczymy, jak to poukładają.
Napewno we wtorki chcę być w docie.
pani Małgosia mi mówiła. że może Agi rodzice nie chcieli, żebym wwtedy na wtorek była, że może nie życzyli sobie tego, lub wypili i były kjakieś awantury.
Mówię, że Agi rodzice w dzień nie piją.
Wiem, że nigdy się nie wproszę.
Dziś śniadanie parówka, trzy kawałki bułki z masłem, żółty ser. herbata.
Potem jadłam budyń malinowy.
postałam półgodziny na tarasie.
Pan spisywał liczniki za gaz.
Atos szczekał i siedział na balkonie.
Poczytałam od Agi poczytałki.
Spacer był i rozmawiałyśmy.
Ustalone, że jutro idziemy do marketu do oszą, bo mam trochę do kupienia.
Pani Małgosia jest bardzo fajna i co ją nie poproszę, to jest.
Mówiła, że jak będę potrzebować pojechać do bibljoteki to nie ma problenu.
Obiad zupa pomidorowa z makaronem, mięso łudko z kurczaka, kompot z jabłkami, bo ten tylko pijemy.
Potem herbata i jadłam babeczkę z truskawką, nektarynką.
Tata mi dzwonił, co ma kupić i o adres do Pawła na komputer, bo coś tata ma wysłać Pawłowi.
Tata wrócił przed 16 godzinie.
Też tacie dzwoniłam, bo znalazłam adres Pawła.
Pozdrawiam was słonecznie i chyba was nie znudził wpis i nie zdenerwowaliście się.
Filed by asiakowalska at 4:35 pm under Uncategorized
1 Comment